Jeszcze tylko do niedzieli, 27 marca, w Muzeum Hutnictwa przy ul. Metalowców 4a oglądać można wystawę „60 na 100. SĄSIADKI. Głosem kobiet o powstaniach śląskich i plebiscycie”. 25 marca w Oddziale Historii Miasta i Regionu Muzeum Hutnictwa przy ul. Powstańców 25 odbędzie się spotkanie podsumowujące pobyt „Sąsiadek” w Chorzowie. Początek o godz. 17.00, wstęp wolny. Uczestniczkami dyskusji, którą poprowadzi dr Małgorzata Tkacz-Janik (Stowarzyszenie Szlakiem Kobiet), będą Dagmara Kleszcz (Księgarnia Dopełniacz), Jolanta Motyka (zastępca dyrektora Chorzowskiego Centrum Kultury) oraz Jolanta Król (wieloletnia kierownik literacka Teatru Rozrywki w Chorzowie).

„60 na 100. SĄSIADKI. Głosem kobiet o powstaniach śląskich i plebiscycie”, czyli śląska herstoria w memach Marty Frej to  wystawa, która oddaje głos kobietom, by opowiedziały o historii powstań śląskich i plebiscycie. 

Kim była sąsiadka na Śląsku historycznie? Kim jest teraz? Jak ukształtuje się nowe sąsiedztwo kobiet w odniesieniu do procesów migracyjnych? Czy będzie inne od męskiego?


Czy sąsiadka to osoba od której pożyczamy sól lub prosimy o pomoc w opiece nad dzieckiem, czy raczej nawiedzona ekolożka, która nie jeździ samochodem tylko rowerem i jako jedyna na całej ulicy przywiązała się do drzewa, aby go nie wycięto? Równie dobrze może to być starsza pani, która karmi ptaki i koty, sama niedojadając. A może jest to osoba wciąż wzbudzająca nasz niepokój, bo mówi w innym języku, modli się do obcego nam boga o dziwnych porach dnia, a jej dzieci mają smagłe twarze. Czy w takiej sytuacji w ogóle można ją nazwać sąsiadką? Czy może nią zostać? Naszą sąsiadką? Czy potrafimy dawać taką przestrzeń tym, których się obawiamy?
Co właściwie decyduje o zaistnieniu i rozwoju sąsiedztwa? Z jakimi barierami zmaga się sąsiedztwo? Z barierą rasową, klasową, płciową, kulturową? Z nacjonalizmem? Populizmem? Różnorakim tabu?
Kulturowe i etyczne rozpoznanie sąsiedztwa zwraca uwagę, że sąsiedztwo od zawsze mierzy się z figurą Obcego. Czy Obcy może być sąsiadem? A Obca sąsiadką?
Obcy, nie swój. Obca, nie nasza.

Sąsiedztwo w czasach zarazy, migracji i wojen staje się coraz bardziej skomplikowane. W tym kontekście warto zauważyć, że akurat historia naszego regionu pełna jest migracji, deportacji, trudnego sąsiedztwa, obcych, swoich, asymilowanych, osób znikąd i tych od wieków stąd. Wydaje się, że to bardzo dobre miejsce do zadania pytania, kim jest sąsiadka. Wojna w Ukrainie, to co dzieje się teraz wokół nas przejdzie do historii, ale czy fakt, że przybywają do nas przede wszystkim kobiety znowu nie powinien zwrócić naszej uwagi ku herstorii, ku sąsiadkom?
Jakimi sąsiadkami będziemy w najbliższych tygodniach?

Autor

Redakcja

Używamy ciasteczek w celu dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych, a także tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych. View more
Akceptuj
Skip to content