Z takich jak my można kpić
Turlać się ze śmiechu, wyć.
Grubi, śmieszni, niepotrzebni
Brudni, starzy, głupi, biedni
Źli, paskudni, zdziwaczali
Takich trzymać jak najdalej!

(Malina Prześluga, Bleee…)

Teatr „Reduta Śląska” na przekór pandemii znalazł sposób na przygotowanie kolejnej premiery. Wiedziałem nad czym i z kim pracują, a informacje te brzmiały jak obietnica czegoś niezwykłego. Każda nowa realizacja „Reduty” jest inna. Grupa z powodzeniem sięga po rozmaite formy, stylistyki i środki, a mimo to trudno mi było wyobrazić sobie, jak odnajdzie się w świecie owadów, stworzonym przez Malinę Prześlugę w „Bleee…”. Datę premiery – ze względu na obostrzenia covidowe – przesuwano dwukrotnie. Aktualna to 19 i 20 czerwca 2021 r. Czekam z nadzieją, że terminów uda się dotrzymać. Będę, choć – dzięki uprzejmości zespołu – spektakl już widziałem, uczestnicząc w majowej próbie generalnej. Będę, by jeszcze raz spotkać bandę owadzich wyrzutków z pętli autobusowej przy ul. Kaczej i polecam to innym, wróżąc, że „Bleee…” będzie kolejnym sukcesem chorzowskiej grupy teatralnych zapaleńców, których (powtórzę to po raz kolejny!) już od dawna nie powinno nazywać się amatorami…

Foto: Chorzowskie Centrum Kultury

„Bleee…” to drugie spotkanie Teatru „Reduta Śląska” pod reżyserskim okiem Mirosława Neinerta. Współpraca zaczęła się sześć lat temu od spektaklu „Rajzentasza krótkie sztuki po śląsku dwie do śmiechu a jedna nie”. Teksty do Chorzowa przyniósł reżyser i (ma do tego nosa!) trafił w dziesiątkę. „Rajzentasza” podbiła serca publiczności. Świetnie bawili się także aktorzy. I wygląda na to, że teraz będzie podobnie. Proponując „Bleee…”, Mirosław Neinert pociągnął za sobą Klaudię Rabiegę, która przygotowała oprawę muzyczną spektaklu (a także zadbała o przygotowanie wokalne aktorów) i Kaję Renkas, która (w swoim, rozpoznawalnym na pierwszy rzut oka, stylu) przygotowała projekty scenografii i kostiumów. Ruch sceniczny opracowała Barbara Ducka. Cała czwórka to profesjonaliści najwyższej próby. W czasie pracy nad premierą wycisnęli z aktorów „Reduty” ostatnie poty. Choć w warunkach pandemicznych pracowało się jeszcze trudniej, nikt nie stracił motywacji ani ochoty. Ciężka praca przyniosła fantastyczne efekty.

Chorzowski Teatr Ogrodowy 2021. Foto: Radosław Ragan

Owadzie towarzystwo z pętli autobusowej przy ul. Kaczej tryska ironią, humorem i luzem. Na scenie mamy wielopokoleniową mieszankę – są tu stare redutowe wygi i debiutanci. Wszyscy z wyczuciem wpisują się w konwencję zbudowaną z tekstu, elementów scenograficznych i muzyki. Gwiazdą filmów Pedro Almodovara jest Antonio Banderas. Gwiazdami Mirosława Neinerta w „Bleee…” są Antonio i Banderas, dwa karaluchy, jedyne na świecie okazy tego gatunku, których nie da się nie lubić. Ale inni też dają radę! Była pajęczyca Wiktoria tryska jadem ironii, osa Mańka jest „osałamiająca” na równi z Darią, o której nie do końca wiadomo, kim właściwie jest, bo od jakichś dwóch lat, ze wstydu, nie wychodzi z kokonu. Równie tajemnicza jest tytułowa Ble, skrywająca swoją prawdziwą tożsamość w podejrzanej i nieprzyjemnej kupce brudu, kurzu, mułu, paprochów i bliżej nieokreślonych wydzielin. Monotonię egzystencji dziwacznej gromadki z pętli autobusowej na Kaczej odmienia przybycie Pazia Królowej, skazanego na zesłanie za niewiarę w istnienie Królowej, która po prostu jest „akurat nieobecna”. Najbardziej spektakularna przemiana czeka Darię i Ble, ale o tym na razie sza…!

Malina Prześluga napisała „Bleee…” z myślą o najmłodszych widzach. Mirosław Neinert z aktorami „Reduty Śląskiej” zaczarował tekst w spektakl familijny, na którym dorosła publiczność z pewnością nie będzie się nudzić. Co ważne ta godzina z teatrem nie upływa na pustych „heheszkach”. Niesie ważkie i niezwykle aktualne przesłanie. I powiew nadziei, że w końcu wyjdziemy z pandemicznego kokonu, by odetchnąwszy pełną piersią wrócić do normalnego życia i aktywnego uczestnictwa w kulturze.


A wtedy…:

Broadwaye, West Endy i Tańce z gwiazdami
To dużo za mało, by równać je z nami!

(Malina Prześluga, Bleee…)

W październiku 2021 roku Teatr Reduta Śląska wywalczył I miejsce (ex aequo) za spektakl „Bleee…” na 34. Łódzkim Przeglądzie Teatrów Amatorskich „ŁóPTA w sieci”. Jury doceniło poczucie humoru, pracę zespołową, dyscyplinę wykonania i dobór ambitnego repertuaru. Nagrodę finansową w wysokości 2000 zł ufundował gospodarz festiwalu – Łódzki Dom Kultury. 

Autor

Krzysztof Knas

redaktor naczelny magazynu "Chorzów Miasto Kultury". naczelny@cmyk.media.pl

Używamy ciasteczek w celu dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych, a także tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych. View more
Akceptuj
Skip to content