ZAPROSZENIE NA WERNISAŻ WYSTAWY PIOTRA NALIWAJKI

Jeśli spojrzałem dalej, to dlatego, że stanąłem na ramionach olbrzymów

Newton

25 lutego w Oddziale Historii Miasta i Regionu Muzeum Hutnictwa w Chorzowie (przy ul. Po­wstańców 25) otwarta została czynna do końca maja wystawa prac Piotra Naliwajki zatytułowa­na „Całkiem nowy wujek”. Artysta pokazał dzieła z najnowszego okresu twórczości (2019-2021), dla wielu sympatyków zaskakujące i intrygujące. Dość powiedzieć, że wcześniej niemal na wszyst­kich obrazach twórcy Blisko, najbliżej… pojawiali się ludzie teraz pozostali albo nieobecni, albo je­dynie zasygnalizowani. Ekspozycji towarzyszyły liczne warsztaty, wspominałem o tym na łamach naszego miesięcznika w kwietniu, zapowiada­jąc także że ów wernisaż był otwarciem Galerii Malarstwa Piotra Naliwajki przy ul. Powstańców 25, o której myślimy, że w niedalekiej przyszło­ści będzie stałą. Tymczasem artysta powraca…

Lutowe otwarcie wystawy autora Chrystusa w autobusie zbiegło się z początkiem rosyjskiej agresji na Ukrainę. Malarz podczas wernisażu wątek ten poruszył, a powrócił on także 11 mar­ca podczas mojej rozmowy o twórczości Piotra Naliwajki z prof. Irmą Koziną. Charakter najnow­szej jego wystawy pozostaje w cieniu wojenne­go dramatu, a także innego bolesnego doświadczenia, jakim stała się druzgocąca społeczne relacje i więzy obecność covidu. Pandemia wiele i najpewniej nieodwołalnie zniszczyła. Tytuł najnowszej wystawy Piotra Naliwajki Blue Boy nie bierze zatem początku od koloru, ale raczej sta­nu ducha. Twórca postanowił wystawić obrazy dawne (wszak takim jest Powódź z 1997 r.) i naj­nowsze, z nieprezentowaną jeszcze, brawurową w formie i treści Ostatnią wieczerzą na zoomie (a właściwie poliptykiem Dwanaście męskich pro­fili i jedna postać) czy ostatecznie obrazem Mgła, na którym w zupełnie pustym tramwaju pojawia się dający tytuł całej wystawie i mocno zamaza­ny Blue Boy (autoportret malarza). Wspólnym mianownikiem wystawionych obrazów jest smutek, wręcz przygnębienie, rozpad świata i człowieka jako jednostki. Jeden z obrazów za­wieszony został nietypowo, nie tylko dlatego, że może bardziej eksponuje znajdujące się na nim i w tradycyjnym układzie czasem niezauważane (czy raczej niedoceniane) dwie plamy błękitu, ale przede wszystkim dlatego, że jak mawia ar­tysta „świat stanął na głowie”. Owszem, wielu z nas potwierdzi tę diagnozę. Jednak to sztuka pełniej i dobitniej – oczywiście metaforycznie – wyrazi ogląd spraw. Wernisaż wystawy Blue Boy zaplanowano na 30 września.

Serdecznie zapraszamy do Oddziału Historii Miasta i Re­gionu Muzeum Hutnictwa w Chorzowie przy ul. Powstańców 25.

Zdjęcia: Beata Cieślak

Autor

Jacek Kurek

Skip to content