Mogła wybrać szkołę administracji i wykonywać proste prace biurowe, ciesząc się, że w ogóle coś robi. Taką drogą podąża wiele osób z niepełnosprawnościami w Polsce, ulegając stereotypom, słabej samoocenie, niskiemu poziomowi wiary we własne siły, a także – co gorsza – ulegając naciskom najbliższego otoczenia. Nie chciała utkwić w takiej rzeczywistości, a choć na swoją życiową drogę trafiła dopiero w wieku 21 lat, kroczy nią z uporem i konsekwentnie, osiągając kolejne cele. Wanda Rutkiewicz była pierwszą kobietą, która zdobyła szczyt K2, a także pierwszą Polką i Europejką na szczycie Mount Everestu. Dominika Kozłowska została pierwszą w historii Polski profesjonalną niesłyszącą aktorką, zatrudnioną na etacie w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. To niewątpliwie moment przełomowy dla inkluzywności w kulturze polskiej.
– Urodziłam się jako osoba niesłysząca w domu niesłyszących rodziców. Porozumiewam się z nimi za pośrednictwem mowy, ponieważ oboje nie znają języka migowego. Używam aparatów słuchowych, czytam z ruchu warg, piszę – relacjonuje Dominika. – To dla mnie trudne. Szkoda, że nie jestem słysząca. Nie jestem z tego dumna. Zawsze zazdrościłam posiadania tego zmysłu mojemu starszemu bratu. Przecież na co dzień należę do świata słyszących, wszędzie się z nimi spotykam – kontynuuje. – Kiedy noszę aparat słuchowy, bardzo dobrze słyszę różne dźwięki z otoczenia. Z komunikacją jest trudniej. Gdy poznaję nową osobę, na początku nie zawsze wszystko rozumiem. Dopiero gdy ktoś kilka razy coś powtórzy i poznam jego głos, wtedy komunikacja staje się łatwiejsza – uzupełnia.

W dzieciństwie nie myślała o aktorstwie. Wszystko zmieniło się w 2018 roku.
– Wtedy po raz pierwszy stanęłam na scenie, grając Aniołka w spektaklu „Wojna w niebie” w reżyserii Dominiki Feiglewicz-Penarskiej. Używałam polskiego języka migowego. Wybrałam go, ponieważ wolę go od pantomimy. Pantomima to zdecydowanie nie jest mój styl. Po premierze poczułam, że odnalazłam swoją drogę i jestem gotowa na aktorstwo jako cel życiowy – wspomina.
Dość powiedzieć, że grana w Cricotece „Wojna w niebie” zdobyła główną nagrodę – „The Best Off” – w konkursie na najlepszy spektakl niezależny 2019 roku.
Upór na szóstkę!
I tak oto Dominika Kozłowska zdecydowała się postawić wszystko na jedną kartę. Podjęła roczną naukę we wrocławskim studium aktorskim.
– Bardzo chciałam pójść do szkoły aktorskiej, na przykład AST w Krakowie. Wiedziałam jednak, że nie przyjmują tam osób głuchych, więc zdecydowałam się na studium. Wybrałam ROE we Wrocławiu na kierunku aktorstwo. Byłam jedyną osobą niesłyszącą w grupie około 30 osób. Nie miałam tłumacza. Sama dałam sobie radę! Bardzo się starałam dostosować do osób słyszących, żeby dobrze rozumieć i rozwijać swoje umiejętności aktorskie. To łatwiejsze niż matematyka czy nauka zawodu lekarza, ponieważ aktorstwo jest bardzo praktyczne, obejmuje pracę z ciałem, tekstem i głosem, a także improwizację, ruch i taniec – relacjonuje Dominika.
W roku 2020 uzyskała dyplom z wynikiem celującym.
Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie bogaty i różnorodny dorobek artystyczny. Obok wspomnianej już „Wojny w niebie”, zagrała w spektaklach „Zosia”, „Kopakonan – opowieść o kobiece foce”, „Back to Beckett”, „Opowieści z wielkich bloków”, „Serce ustało”, „Wojnokraka”, „Romeo i Julia” (nagroda „Złoty Yorick” Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku) oraz „Znak z językiem”. Jej najnowsza rola to Tejrezjasz w rapowanej „Antygonie” Teatru im. J. Słowackiego.
– Moja ulubiona rola to Weronika z „Opowieści z wielkich bloków” we Wrocławskim Teatrze Lalek. Polubiłam ją, pewnie też dlatego, że połączyła nas miłość do koszykówki – podkreśla Dominika Kozłowska. – Niestety, spektakl nie jest już grany – kontynuuje.
Nie stroni od filmów. Wzięła udział w takich realizacjach jak „Przez ścianę”, „Cisza”, „Melodia ciszy” czy „Freak Show”. Została też bohaterką filmu dokumentalnego „Sztuka Odwagi” w reżyserii Dominiki Płatek.
W 2021 roku we Wrocławiu powstał teledysk „Dobre słowa”, oparty na melodii „Łowcy gwiazd” Cleo, z udziałem wokalistki. Projekt zrealizowano z okazji Dnia Życzliwości, a wśród jego uczestników znalazła się także Dominika Kozłowska, która nie tylko zatańczyła z pozostałymi wykonawcami, ale także migała refren.
W roku 2025, wspólnie z tancerką Marią Nawrocką, zrealizowała autorski projekt – teledysk „Razem”, będący liryczną opowieścią o przyjaźni. Jak zauważa Dominika, było to dla niej wyjątkowe doświadczenie twórcze i piękna współpraca artystyczna.
Gejzer emocji
– Jednym z moich marzeń był udział w Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Próbowałam przez pięć lat, aż w końcu się udało. Znalazłam się w finale 44. edycji PPA, startując w Konkursie Aktorskiej Interpretacji Piosenki. Chciałam pokazać, że jestem osobą niesłyszącą. Pierwszą taką w tej rywalizacji. Szukałam osoby, która skomponuje dla mnie muzykę. W końcu pomógł mi Paweł Penarski-Feiglewicz — mąż mojej przyjaciółki, reżyserki „Wojny w niebie”. Paweł jest muzykiem, kompozytorem i twórcą filmowym – opowiada Dominika.

-. Wybrałam dwa utwory: „Song o ciszy” oraz „Dziwny jest ten świat”. Ta druga to bardzo znana i lubiana piosenka — ludzie dobrze znają jej muzykę. Dlatego wykonałam ją w języku migowym. Natomiast „Song o ciszy” miał formę komentarza inspirowanego animowaną bajką „Struś Pędziwiatr”. Nie ma w niej dialogów — pojawiają się tylko krótkie, pisane komentarze, a antagoniście Strusia, czyli Kojotowi, ciągle przydarza się pech. Poprzez komentarze na tabliczkach, jak w bajce, chciałam przekazać ważne hasła, takie jak na przykład: „Głuchy nie znaczy głupi”. Chodziło mi o pokazanie perspektywy społeczności Głuchych i przekazanie tego osobom słyszącym, żeby wzrosła ich świadomość – wyjaśnia.
Występ przyniósł jej nagrodę Tukana Dziennikarzy, „za odwagę prawdę, za gejzer emocji i otwarcie nam oczu, za przekroczenie naszych wyobrażeń, czym jest aktorska interpretacja piosenki”, jak podkreślono w uzasadnieniu, dodając, że prawda i odwaga to wartości nadrzędne w pracy dziennikarzy.
Natura społecznika
Dominika Kozłowska chętnie angażuje się w działania na rzecz środowiska osób z niepełnosprawnościami, przełamywania barier i propagowania właściwych postaw w relacjach międzyludzkich. Była ambasadorką kilku kampanii społecznych – „Nie wierzysz? Nie musisz! Wystarczy, że wiesz!”, „Wspólne Tory” oraz „Jestem artystą”, organizowanej przez British Council.
– Udział w kampanii „Jestem Artystą” obok pięciu innych niepełnosprawnych, był dla mnie powodem wielkiej radości. Moje zdjęcie pojawiło się na billboardach w Warszawie — na przystankach, w centrum miasta, na dworcu kolejowym PKP, a także na stronie internetowej i w szerokiej promocji w sieci. Jestem z tego bardzo dumna – wspomina Dominika.
Ostatnio propaguje petycję na rzecz wprowadzenia w polskich kinach, a także dystrybucji internetowej i telewizyjnej obowiązkowych napisów do wszystkich wyświetlanych polskich filmów i bajek.
– W naszym kraju żyje około 800 tysięcy osób niesłyszących i słabosłyszących. Dla nich takie napisy to żadna fanaberia, a jedyny sposób, żeby zrozumieć dialogi, historię i emocje bohaterów. Czujemy, że wciąż nie mamy równego dostępu do polskiej kultury we własnym kraju. Czas to zmienić. Wciąż mamy w Polsce zbyt mało filmów i programów z napisami. Kiedy gram w filmie, uważam, że powinien on mieć napisy, aby był dostępny dla wszystkich widzów – tłumaczy.
Jej angaż na etat aktorski w sezonie 2025/26 w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, a więc bez wątpienia jednej z najważniejszych scen w kraju, to wydarzenie epokowe, wyłom w murze, przez który (trzeba mieć taką nadzieję) przejdą kolejni niepełnosprawni artyści, traktowani dotąd z uprzedzeniami, niepoważnie, niesprawiedliwie. Dominika Kozłowska została przyjęta przez publiczność i zespół bardzo pozytywnie – to dobry prognostyk.
– W zespole, na czele z dyrektorem Krzysztofem Głuchowskim, są świetni ludzie — nawet chcą uczyć się języka migowego! – ekscytuje się Dominika.
Bez barier
O czym marzy niesłysząca aktorka, która w krótkim czasie, za sprawą swojej determinacji i wysiłku osiągnęła tak wiele?
– Chcę walczyć o swoje marzenia i odnieść sukces w filmie, nawet w Hollywood. Wierzę, że ciężką pracą, wytrwałością i pasją mogę pokonać każdą przeszkodę i spełnić swoje marzenie o wielkiej karierze aktorskiej. Bardzo chciałabym zagrać jakąś wyjątkową postać, na przykład elfa. Lubię wyzwania, a każda nowa rola to dla mnie fascynująca przygoda i szansa na odkrycie czegoś nowego w sobie – stwierdza.

W roku 2023 Dominika Kozłowska otrzymała wyróżnienie w konkursie „Człowiek bez barier”, jako „Głucha aktorka z imponującym dorobkiem”. Podkreślała wtedy, że chce być traktowana „bez barier” – na równi z osobami słyszącymi i czuć, że żyje w równym świecie. Swoją aktywnością na wielu polach dokłada własną cegiełkę do budowy takiego świata. Zapamiętajcie to nazwisko!
I pamiętajcie, że życiowe motto Dominiki Kozłowskiej stanowią słowa: „Nigdy się nie poddaję”.
– – –
4 października 2024 roku spektakl “Kopakonan – opowieść o kobiecie foce” z udziałem Dominiki Kozłowskiej można było zobaczyć w Chorzowie, podczas Festiwalu X-lecia Teatru im. Stefana Batorego BLISKIE/DALEKIE.







