– 27 krótkich wierszy w niepozornym tomiku i jeszcze ten tytuł – „Psińco”. Mogłoby się wydawać, że to w istocie psińco, choć nie powinno się oceniać książki po okładce. Na szczęście przyszła Nagroda Fundacji im. Kościelskich, która rozbudziła zainteresowanie pana twórczością. I okazało się, że to nie takie psińco, a skondensowany, mocny przekaz. Skąd wziął się poeta Jan Baron? Jaka była pana droga do poezji?

– Pisarzy, zatem również poetów, stwarzają lektury. Złośliwie można powiedzieć, że poeci – i to od wieków – zajmują się przepisywaniem innych poetów. Jest w tym trochę prawdy, bo początki pisania zwykle wiążą się z intensywnym czytaniem i naśladowaniem mistrzów, nauką warsztatu, później pojawia się chęć powiedzenia czegoś po swojemu, wybicia się na pisarską niepodległość. To oczywiście nigdy do końca się nie udaje, bo pisząc, włączamy się w wielką rozmowę, jaką jest literatura, i zawsze pozostajemy w relacji ze słowami Innych. Na pana pytanie mógłbym odpowiedzieć jeszcze inaczej. Margaret Atwood w jednym z esejów ze zbioru „O pisaniu”, który ostatnio podczytuję, zastanawia się, co sprawia, że ludzie zostają pisarzami. Zdaniem kanadyjskiej prozaiczki i poetki decydujące może być spotkanie w dzieciństwie wielkiego opowiadacza, kogoś, kto wprowadzi nas w świat wyobraźni. Tak było w moim wypadku. Wielkim opowiadaczem był mój dziadek Jerzy, zresztą jeden z bohaterów „Psińca”. Gdyby urodził się trochę później, to kto wie czy nie byłby pisarzem. Podczas pracy nad moją ostatnią książką pozwoliłem, by głos dziadka Jerzego, wielkiego opowiadacza, rozbrzmiewał we mnie i w moich wierszach.

– Jak dowiedział się pan o nagrodzie i na nią zareagował? Czym ona jest dla pana – wiatrem w żagle czy powodem do obaw, choćby w zakresie „odpowiedzialności za słowo”, wszak od laureatów ważnych nagród oczekuje się więcej…?

– Przyznanie Nagrody Fundacji im. Kościelskich nie jest poprzedzone nominacją. Dlatego wiadomość o wyróżnieniu mojej książki zaskoczyła mnie. Nagrody, zwłaszcza prestiżowe, mają to do siebie, że z jednej strony motywują, a z drugiej – mogą onieśmielać. Pamiętam o wspaniałej historii Nagrody Kościelskich, o jej laureatach, wśród których jest wielu pisarzy dla mnie ważnych. O Nagrodzie Kościelskich myślę przede wszystkim jako o potwierdzeniu, że „Psińco” ma wielkie szczęście do czytelników. Ten rok jest pomyślny dla śląskiej literatury i autorów związanych ze Śląskiem. Nasze książki są zauważane, czytane, doceniane – bardzo się z tego cieszę.

– Pytanie „Czy poeci są potrzebni?” byłoby zbyt oczywiste. Zapytam więc inaczej – czy Chorzów jest dobrym miejscem dla poetów?

– W historii Chorzowa jest wiele wątków literackich. Lubię sobie przypominać, że w 1936 roku w mieście kilka dni spędził Witkacy. Zwiedzał nocą hutę i cynkownię, widok rozpalonych pieców zrobił na nim piekielne wrażenie. O poetyckiej aurze Chorzowa pisał w swoim „Lajermanie” profesor Aleksander Nawarecki, który – nawiasem mówiąc – przez lata mieszkał na Klimzowcu. Wielu pisarzy przyznaje się do związków z Chorzowem. Od ponad dziesięciu lat odbywa się tu Port Poetycki, festiwal, w którym biorą udział poeci z całej Polski. Wszystko wskazuje na to, że Chorzów jest miejscem sprzyjającym literaturze, gościnnym dla twórców.

Jan Baron (ur. w 1985 roku)
poeta, edytor, doktor nauk humanistycznych. Wydał trzy tomy wierszy: „Korekta” (MaMiKo, Nowa Ruda 2010), „Układ scalony” (SAPiK, Szczecinek 2015), „Psińco” (Convivo, Warszawa 2020). Laureat Nagrody Fundacji im. Kościelskich 2021 za książkę poetycką „Psińco”. Jest współredaktorem poetyckiej serii wydawniczej Biblioteki Śląskiej w Katowicach – Ut Pictura Bibliotheca. Mieszka w Chorzowie.

Fotografia tytułowa: Adam Lapski

Autor

Krzysztof Knas

redaktor naczelny magazynu "Chorzów Miasto Kultury". naczelny@cmyk.media.pl

Używamy ciasteczek w celu dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych, a także tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych. View more
Akceptuj
Skip to content