Nagłe i przedwczesne odejście Stanisława Sojki to strata, której rangę uświadamiają sobie ludzie po każdej stronie sceny i estrady, a którą jednocześnie trudno ogarnąć myślami i opisać. Brakuje słów. Śmierć niweczy plany, zamyka dzieło artysty, daje inną perspektywę spojrzenia na całokształt. Mam dziś przeczucie, graniczące z pewnością, że Sojka, mając od dawna pewne miejsce w historii polskiej muzyki, ostatecznie zapisze się w niej przede wszystkim za sprawą mniej oczywistych utworów, niż te, które teraz przychodzą wszystkim na myśl w pierwszej kolejności…

Urodzony w Żorach, wychowany w Gliwicach, był absolwentem tamtejszej Podstawowej Szkoły Muzycznej I stopnia, członkiem parafialnego chóru i kościelnym organistą. Naukę kontynuował w Liceum Muzycznym w Katowicach, po czym został studentem Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego, na kierunku aranżacji i kompozycji.

A potem szedł jak burza, okazując się gigantem, który rozsadzał wszystkie ramy. Swoim życiorysem i dorobkiem twórczym mógłby obdzielić co najmniej kilka osób. Niepowtarzalnym głosem i niezaprzeczalną charyzmą łączył style i gatunki, nadając im osobistego szlifu.

Mógł sięgnąć po tekst Wisławy Szymborskiej, Leopolda Staffa, Williama Szekspira, Czeslawa Miłosza, Agnieszki Osieckiej, utwory z repertuaru Duke’a Ellingtona, Boba Dylana. Nicka Cave’a, Czesława Niemena czy własny wiersz – bez różnicy: ze wszystkiego zrobił wokalną perłę. Jego dyskografia obejmuje kilkadziesiąt płyt, w tym krążek zrealizowany przez słynną wytwórnię RCA. Miał w dorobku także poetycki tomik – „Fracha”.

Właściwie co krążek, to hit. Już jego wczesna płyta, „Blublula”, została uznana za najlepszą jazzową płytę roku 1981 w Polsce…

Spotykaliśmy się na Śląsku wiele razy. W wywiadzie, przed laty, powiedział mi:

– Nie jestem maszyną, piszę tylko wtedy, kiedy rzeczywiście mam coś konkretnego do powiedzenia, kiedy coś się zaczyna pojawiać w mojej wyobraźni (…) Nagrywanie płyt, jeśli mają być wartościowe, piękne i dobre, wymaga pewnej przestrzeni czasowej. Nie jest to coś, co można robić mechanicznie.

Zagrał niezliczoną ilość koncertów, które przez lata gromadziły wielopokoleniowe tłumy. W Chorzowie można go było usłyszeć „na żywo” przede wszystkim w Kocyndrze i Teatrze Rozrywki. Ciekawym przedsięwzięciem był projekt zrealizowany wspólnie z kwartetem smyczkowym Altra Volta – „Soyka po śląsku”, zaprezentowany m.in. w MDK Batory. W 2013 roku artysta uświetnił swoim występem galę Nagrody Prezydenta Chorzowa w Dziedzinie Kultury, a zaledwie kilka miesięcy temu, 10 kwietnia 2025 roku,, zagrał w Chorzowskim Centrum Kultury, wraz z Buba Badye Kuyateh, otwierając Before XI edycji Festiwalu Jazz&Literatura.

Na pewnym etapie kariery zaczął się podpisywać jako „Soyka”, jak żartobliwie tłumaczył, po to, by nikogo na świecie nie pozostawiać w obliczu wątpliwości, co do wymowy jego nazwiska…

Od kilku lat borykał się z poważnymi problemami zdrowotnymi, bywało, że musiał odwoływać występy, ale wciąż pozostawał aktywny. Chyba nikt nie był gotowy na wiadomość, która nadeszła późnym wieczorem 21 sierpnia 2025. Tym bardziej, że przecież Staszek Sojka miał – jak gdyby nigdy nic – wystąpić w Operze Leśnej podczas ostatniego dnia Top of The Top Sopot Festival, w koncercie „Orkiestra Mistrzom”, a do końca sierpnia planował jeszcze kilka innych występów.

Do żadnego z nich już nie dojdzie. Artysta zmarł niespodziewanie niedługo przed planowanym wyjściem na spotkanie z sopocką publicznością. Miał 66 lat.

Natalia Grosiak, która miała towarzyszyć mu podczas tego występu, opublikowała w sieci nagranie z próby… Ostatnie piękne chwile artysty na scenie, w żaden sposób nie zwiastujące tragicznego finału dnia.

Takiego Soykę pamiętajmy…

Fotografia tytułowa: Cesinpl, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Autor

Krzysztof Knas

redaktor naczelny magazynu "Chorzów Miasto Kultury". naczelny@cmyk.media.pl

Używamy ciasteczek w celu dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych, a także tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych. View more
Akceptuj
Skip to content