Szpol.pl to internetowy magazyn literacko-kulturowy, oddolna inicjatywa młodych, którym się chce. Tworzy go obecnie około dwudziestu osób, z których każda przynależy do jakiejś sekcji – mamy sekcję recenzentów wewnętrznych, sekcję korekty, sekcję grafiki, social mediów oraz zespół redakcyjny.

Kiedy ruszyliśmy ze Szpolem w kwietniu zeszłego roku, to ja, szczerze mówiąc, nie bardzo wierzyłam, że coś z tego będzie. Studenci mają dużo różnych pomysłów na projekty, ale z większością nie udaje się nawet wystartować. Mimo wszystko wiedziałam, że muszę się zaangażować w tworzenie tej przestrzeni literackiej, bo inaczej przegapię coś fajnego. Była to też dla mnie okazja do integracji z innymi studentami. Niby wszyscy studiowaliśmy na jednym wydziale, braliśmy udział w tych samych zajęciach, ale odbywały się one online, więc tak naprawdę wcale się nie znaliśmy. Na początku pomysł był mało konkretny – my, pisarze-amatorzy, studenci katowickiej sztuki pisania i polonistyki, chcieliśmy mieć po prostu stronę, na której będziemy mogli publikować swoje teksty. Byliśmy wspierani przez wykładowców, zwłaszcza profesora Grzegorza Olszańskiego, idea narodziła się na jego zajęciach, a za jej organizację najaktywniej wzięła się Agata Gołąbek, bez której ten projekt upadłby już z dziesięć razy.

Na początku do naszej ekipy redakcyjnej przyjmowaliśmy wszystkich, którzy chcieli wziąć w tym udział. Spotkaliśmy się na Teamsach i próbowaliśmy ustalić, o co nam tak naprawdę chodzi. Zaczęliśmy od nazwy. Poszło szybko. Słowo „szpol” nie istnieje, jest zlepką nazw dwóch kierunków, „sz” od sztuki pisania, „pol” od polonistyki, ale uznaliśmy, że ma fajne, przyjemne brzmienie, trochę socrealistyczne, kolektywne. Ustaliliśmy też, że będziemy ruchem społeczeństwa artystycznego, chociaż myślę, że wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, że nasza strona stanie się tak polityczna, jak sugerowałoby bycie ruchem społecznym. Magazyn odzwierciedla charakter jego aktualnych twórców – artystów-buntowników, którzy chcą pisaniem wpływać na rzeczywistość. O tym opowiada też nasz manifest, napisany przez Anitę Głowacką. Szybko związaliśmy się z lewicą, feminizmem czy queerowością, co doprowadziło do pierwszej schizmy w naszych szeregach i uszczuplenia składu. Z czasem okazało się, że nie tylko nasza redakcja ma twórczą potrzebę wykrzyczenia tego, co denerwuje nas w obecnym świecie – „Szpol” zaczął zyskiwać grono czytelników wykraczające poza naszych bliskich i znajomych, a po czasie zaczęli do nas pisać ludzie, którzy dzielą nasze poglądy, pasje i aktywistyczne zapędy. Po kilku miesiącach zauważyliśmy, że nasza inicjatywa ewoluowała samodzielnie, a my, nieco nieświadomie, sprecyzowaliśmy charakter magazynu.

W trakcie roku naszej wzięliśmy udział w Śląskim Festiwalu Nauki, prowadziliśmy warsztatów self-publishingowe i uczestniczyliśmy w konferencji Europe Direct Śląskie dotyczącej współczesnej edukacji klimatycznej i humanistyki. Udało nam się również nawiązać współprace z początkującymi twórcami, którzy chcieli się u nas wypromować.

Chętnie publikujemy teksty nieznanych autorów i staramy się dać im przestrzeń do zabrania głosu. Mało jest takich miejsc, bo „prawdziwe” czasopisma skupiają się raczej na znanych nazwiskach, są bardziej selektywne. Mieliśmy wrażenie, że to dla nas, młodych bez nazwiska, trochę szklany sufit. Czasem jak gdzieś się coś wysyła, to nie można liczyć nawet na maila zwrotnego. To demotywuje. My nie publikujemy oczywiście wszystkiego, ale zawsze odpisujemy, doradzamy. Czasem fachowo, część z nas ma przecież wykształcenie literaturoznawcze, częściej jednak po prostu jak zwykli czytelnicy, których trudno znaleźć komuś anonimowemu.

Choć naszym targetem jest głównie grupa młodych dorosłych, swoimi działaniami pragniemy zainspirować każdego, bez względu na wiek. Chcemy pokazać, że każdy głos się liczy, że młodzież ma w sobie wolę walki o lepsze jutro nie tylko w naszym kraju, ale i na świecie, że nie jest obojętna na cierpienie, niesprawiedliwość czy wykluczenie i że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.


Nabór tekstów do „Szpola” jest zawsze otwarty – czekamy na nową dawkę literatury i innych dzieł artystycznych. Jesteśmy twórczo zachłanni, pełni pomysłów i gotowi na nowe wyzwania. Napiszcie do nas!
http://www.szpol.pl/kontakt/

Na zdjęciu: Część redakcji szpol.pl: Agata Gołąbek, Anouk Herman, Alicja Widera, Anita Głowacka.

Współpraca redakcyjna Agata Gołąbek

Autor

Laura Janoszek

Używamy ciasteczek w celu dostosowania zawartości stron internetowych Serwisu do preferencji Użytkownika oraz optymalizacji korzystania ze stron internetowych, a także tworzenia statystyk, które pomagają zrozumieć, w jaki sposób Użytkownicy Serwisu korzystają ze stron internetowych. View more
Akceptuj
Skip to content