W krzokach, trowie i Galerii Spełnionych Marzeń
– Zaczęło się od telefonów z nieznanego numeru. Z zasady nie odbieram takich połączeń, więc kolejny był SMS. Okazało się, że dzwonił Krzysztof Łazikiewicz. Potem już jakoś poszło. Od słowa do słowa uzgodniliśmy wernisaż w Galerii Spełnionych Marzeń. Stało się coś, o czym nigdy wcześniej poważnie nie myślałem. Mam do tego przedsięwzięcia stosunek szczególny. W […]
Czytaj











